To zdjęcie z wakacji z Chorwacji zostało zrobione czterdzieści lat przed jego śmiercią, gdy robiono miliardy zdjęć byle czemu, byle gdzie, z byle jakiej okazji. Byle zrobić cokolwiek. Strzelanie pamiątkowych fotek okazało się najbardziej dostępną, najprostszą kompensacją strzelania do ludzi. Ci, którzy nie potrafili zrobić nic ze swoim życiem – a wtedy już nikt nie potrafił – robili tysiące zdjęć, kasowanych później setkami, jakby rozgniatali komary na rękach. To, co nie zostało rozgniecione, kopiowali do komputerów i rozsyłali e-mailami do dziesiątek znajomych, bo przyjaciół już nikt nie posiadał. Robili to z mormońskiej chęci skatalogowania utraconych losów wszystkich ludzi, zwierząt i przedmiotów dookoła. Nigdy jeszcze nieśmiertelność nie była tak dostępna i krótka zarazem jak wtedy.

Krzysztof Varga – “Nagrobek z lastryko”

Myślę sobie, że
Ta zima kiedyś musi minąć
Zazieleni się
Urośnie kilka drzew
Niedojedzony chleb
W ustach zdąży się rozpłynąć
A niedopity rum
Rozgrzeje jeszcze krew.

Zimny poniedziałek
Gorącą stanie się niedzielą
To co nie pozmywane
Samo zmyje się
Nieśmiały dotąd głos
Odezwie się jak dzwon w kościele
A tego czego mało
Nie będzie wcale mniej…

Choć mało rozumiem
A dzwony fałszywe
Coś mówi mi, że
Jeszcze wszystko będzie możliwe

Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic nie było
Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic

Voo Voo – “Nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic”

Hola! ;) Wyjazd udany, słońce, piękne widoki, dookoła przyjaźni i uśmiechnięci ludzie, a do tego dużo dobrego jedzenia i wina ;) Kulinarnym hitem okazała się ośmiornica w Vigo oraz dorada pieczona w soli w Barcelonie. Trasa: Barcelona – Pampeluna – San Sebastian – Lekeitio – Bilbao – Llanes – A Coruna – Vigo – Tui – Leon – Burgos – Tarragona – Barcelona. W sumie ~3000 km…

Więcej »