Królu mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
królu mój, nie będę dzisiaj spał.
Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę,
kiedyś tam, kiedyś tam?

Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
który los rzucił nam.
Ale dziś jesteś mały jak okruszek,
który los rzucił nam.

Królu mój, ty śpij, ty śpij, a ja,
królu mój, nie będę dzisiaj spał.
Kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach,
kiedyś tam, kiedyś tam?

Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
którą los rzucił nam.
Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
którą los rzucił nam.

Raz, Dwa, Trzy – “Kołysanka dla okruszka”

To zdjęcie z wakacji z Chorwacji zostało zrobione czterdzieści lat przed jego śmiercią, gdy robiono miliardy zdjęć byle czemu, byle gdzie, z byle jakiej okazji. Byle zrobić cokolwiek. Strzelanie pamiątkowych fotek okazało się najbardziej dostępną, najprostszą kompensacją strzelania do ludzi. Ci, którzy nie potrafili zrobić nic ze swoim życiem – a wtedy już nikt nie potrafił – robili tysiące zdjęć, kasowanych później setkami, jakby rozgniatali komary na rękach. To, co nie zostało rozgniecione, kopiowali do komputerów i rozsyłali e-mailami do dziesiątek znajomych, bo przyjaciół już nikt nie posiadał. Robili to z mormońskiej chęci skatalogowania utraconych losów wszystkich ludzi, zwierząt i przedmiotów dookoła. Nigdy jeszcze nieśmiertelność nie była tak dostępna i krótka zarazem jak wtedy.

Krzysztof Varga – “Nagrobek z lastryko”

Myślę sobie, że
Ta zima kiedyś musi minąć
Zazieleni się
Urośnie kilka drzew
Niedojedzony chleb
W ustach zdąży się rozpłynąć
A niedopity rum
Rozgrzeje jeszcze krew.

Zimny poniedziałek
Gorącą stanie się niedzielą
To co nie pozmywane
Samo zmyje się
Nieśmiały dotąd głos
Odezwie się jak dzwon w kościele
A tego czego mało
Nie będzie wcale mniej…

Choć mało rozumiem
A dzwony fałszywe
Coś mówi mi, że
Jeszcze wszystko będzie możliwe

Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic nie było
Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic

Voo Voo – “Nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic”

You’re tragically flawed, but you’ve got a good heart.

-Californication

I love deadlines. I like the whooshing sound they make as they fly by.

-Douglas Adams

To co ma i tak spaść, należy popchnąć.

-F. Nietzsche

Nieważne dokąd jedziesz i po co, ważne że masz odwagę jechać. (…) Moje góry to każdy kolejny kilometr stopem, talerz zupy z pędami bambusa albo ruiny świątyń. Nawet każda niedospana noc albo zapchlony hotel w miasteczku, do którego nikt nie jeździ jeśli nie musi. Moim szczytem do zdobycia jest przeżycie każdego dnia tak, by go pamiętać do końca życia.
Wdrapałem się na to swoje trzecie piętro i włożyłem klucz do zamka. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że w ciągu nadchodzących miesięcy będę uczył się na Saharze życia od Berberów, jeździł w psim zaprzęgu, nurkował z rekinami i oszukiwał kasyna w Las Vegas.
Bo gdy wracasz do domu, też nigdy nie wiesz, co czeka za zakrętem.

Tomek Michniewicz – “Samsara”

Najtrudniej człowiekowi oszukać siebie między 3 a 6 nad ranem. Piętnaście po czwartej rano wszystko wydaje się możliwe. Absolutnie wszystko.

-Stephen King

Life is too important to be taken seriously…

-Oskar Wilde

Zrozumiałem, że fotografowanie nie jest pragnieniem utrwalania światła. Wbrew powszechnemu przyzwyczajeniu nie rości sobie praw do zatrzymania na zawsze fotografowanego przedmiotu czy twarzy. Jest w znacznie większym stopniu próbą zapamiętania własnego czasu, zamknięcia w prostokąt kadru wspomnienia o własnym widzeniu. Fotograf chce zapamiętać siebie samego, ruch swoich oczu. Te zdjęcia to autoportrety pamięci, rozpaczliwe pragnienie nieśmiertelności własnych źrenic. Od tamtej pory wiem już, że (…) fotografowałem siebie.

-Marcin Kydryński – “Pod słońce”