Dawno nie pisałem... W telegraficznym skrócie co się działo: od lipca warszawskie ulice pokonuję razem z czerwoną Megi (właściwie to bordową ;-)), potem był urlop nad morzem, czyli Hell 2006 ;-), koncert Skye :-)
Wybór uczelni niestety przełożony na przyszły rok - miał być WIT, ale spóźniłem się z decyzją. W pracy bez większych zmian, zaczynamy się certyfikować - na pierwszy ogień idą SCJP, RUP i UML - voucher na egzamin SCJP już mam :-)
W najbliższy weekend wizyta w mieście niedźwiedzi...
