Trafiłem na darmowy program
Polaroid, który zamieni każde nasze zdjęcie na wersję "made by Polaroid" ;-) Program jest czymś w rodzaju symulatora aparatu Polaroid. Na wywołanie każdego zdjęcia musimy chwilę poczekać. Proces ten można przyspieszyć poprzez złapanie zdjęcia i machanie nim po ekranie. Krótkie demo można obejrzeć tutaj:
demo, a poniżej mała próbka.

Wróciłem... W tym roku nasza trasa wyglądała
w ten sposób. W skrócie: dużo słońca, dużo dobrego jedzenia, dużo pięknych widoków. Numerem jeden okazały się okolice Positano - patrz film "Pod słońcem Toskanii" ;-) W Neapolu jazda samochodem była dosyć ciekawym doświadczeniem. Klaksony właściwie nie milkną, a każdy kierowca ma swój własny prywatny pas ruchu. Z kolei Bari miło mnie zaskoczyło - spodziewałem się klimatu zbliżonego do Neapolu. Centrum przywitało nas plątaniną uliczek, gdzie św. Mikołaj jest wszechobecny, a w powietrzu unosi się zapach suszonego prania ;-)
Podsumowując: wyprawę zaliczam do udanych. Przywiozłem ze sobą niezapomniane wspomnienia, ponad 2GB zdjęć oraz kilka butelek dobrego wina ;-)